Reklama

Uczta melomanów

2019-02-06 11:52

Maja Piórska
Edycja szczecińsko-kamieńska 6/2019, str. VI

archiwum TPŚ
Georgij Agratina

Międzynarodowy Festiwal Muzyczny Świnoujskie Wieczory Organowe, odbywający się w parafii Chrystusa Króla, ma 20 lat. Przez ten czas świnoujscy melomani mogli usłyszeć wybitnych organistów i artystów z prawie całej Europy, Argentyny i USA

Szybko minęło 20 lat koncertów organowych w Świnoujściu i gdyby nie było archiwum późniejszego Festiwalu Świnoujskie Wieczory Organowe, zapewne niewielu pamięta, jak to było dwadzieścia lat temu, kiedy wszystko się zaczęło.

W archiwum Towarzystwa Przyjaciół Świnoujścia – organizatora tych organowych koncertów – nie ma żadnych zapisków z pierwszych koncertów..., a dopiero od roku 1999.

Pierwszy gazetowy znajdziemy w „Kurierze Szczecińskim” z 20 maja 1999 r. Niewiele osób wie, że w kościele pw. Chrystusa Króla znajdują się oryginalne organy, z pneumatyczną trakturą o romantycznym brzmieniu. Tej klasy instrument, o ponad 1800 piszczałkach, jest jedynym w naszym województwie i pozwala wykonywać utwory od renesansowych, przez barokowe, do współczesnych. Przez osiem lat zrujnowane wręcz organy, które przetrwały wojnę, remontował bez nakładów finansowych organista kościelny Wiesław Worach.

Reklama

O ich przypadkowym odkryciu w 1997 r. przez prezesa Towarzystwa Miłośników Muzyki Organowej w Szczecinie dr. Leszka Podzierskiego i prof. Andrzeja Chorosińskiego, który pierwszy zagrał na świnoujskich organach oraz Floriana Wilkesa z Berlina, wiedzą stali bywalcy festiwalowych koncertów. W 1998 r., 29 maja, zagrał prof. A. Chorosiński i 7 czerwca „Kurier Szczeciński” napisał: „Świnoujście ma swój festiwal – Świnoujskie Wieczory Organowe (...), koncertom sprzyja proboszcz ks. Kazimierz Sasadeusz. (...) koncertowali już tacy wirtuozi, jak Roman Perucki (...) Marek Toporowski i Andrzej Chorosiński”. Od 19 czerwca, jako Letni Festiwal Muzyczny, koncerty odbywały się co dwa tygodnie przez cały sezon do 23 października.

Ponownie zagrał Florian Wilkes z Berlina, który na afiszu, wklejonym do kroniki TPŚ, napisał: „Drodzy przyjaciele ze Świnoujścia. Po raz drugi gram dla Was koncert organowy na organach Steinmeyera. Są to organy z blaskiem i romantycznym sercem. Dzięki, że ten cenny instrument pielęgnujecie i utrzymujecie. Następne generacje organistów będą cieszyć się mistrzowskim instrumentem”.

W 1999 r. zagrali Matteo Messori (Włochy), Christian Praestholm (Dania), 18-letni Gedymin Grubba, Andrzej Szadejko ze Szwajcarii, Tomasz A. Nowak (Niemcy), Tomas Thon (Czechy), Robert Grudzień i prof. Georgij Agratina – fletnia Pana (Kijów), Stefan Goettelman (Niemcy), świnoujścianka Barbara Abramowicz (sopran), solistka – w tamtym czasie najciekawszej w Polsce sceny muzycznej – Warszawskiej Opery Kameralnej („Kurier Szczeciński” z 2 sierpnia 1999 r.). Letnie koncerty kończył, goszczący w Świnoujściu po raz trzeci, Florian Wilkes. I co tym razem w kronice napisał?”Drodzy Przyjaciele muzyki i organizatorzy koncertów organowych w Świnoujściu. Chętnie, z wielką radością i wewnętrznym zaangażowaniem grałem dla Was na tych organach. Wewnętrznie odczułem; «Bądź ozdobiona duszo moja». Ogromnie bogata polifonia organów, wyjątkowy czar dźwięków i możliwości impresji, a na zakończenie ten szmer dzwonów Westminster Vierna”.

W jedynym wrześniowym koncercie wystąpił Mariusz Filończuk, a 23 października dyrektor kamieńskiego Festiwalu Organowego prof. Józef Serafin.

Organizatorami byli wtedy: MDK, Towarzystwo Miłośników Muzyki Organowej – Szczecin, Towarzystwo Przyjaciół Świnoujścia i parafia pw. Chrystusa Króla.

Od 2000 r. kierownikiem artystycznym Festiwalu jest Małgorzata Klorek – szczecińska organistka, pedagog klasy organów w Zespole Szkół Muzycznych im. F. Nowowiejskiego w Szczecinie.

W następnych latach było wiele koncertów, nie wszystkie zapadły w pamięć. Były jednak takie, o których się pamięta bez zaglądania do kronik, a 10 ksiąg to spora dokumentacja.

Ot chociażby taki przykład – w jednym roku grał holenderski organista, a po koncercie zaprosił na chór grupę kolonistów (chyba ze szkoły muzycznej z południa Polski) i tłumaczył im sposób gry na tym królu instrumentów, jakim są organy.

Inny przykład? Do dziś pamiętam wyjątkowy koncert „Konfrontacje” Europejskiej Akademii Macklemburg-Vorpommern – zespołu Het Collectief, bo muzycy – flecista, wiolonczelista, skrzypek, klarnecista grał w innym miejscu kościoła, a odbiór muzyki nadzwyczajny, to była nowoczesna interpretacja muzyki klasycznych kompozytorów, m.in. Bramsa.

Skoro wspominam instrumenty, to było kilka, a może kilkanaście koncertów z bardzo ciekawymi instrumentami: szklana harfa, dudy szkockie i harfa celtycka, lira korbowa, róg alpejski, piła śpiewająca, cymbały, harmonijki ustne, i lutnia barokowa oraz gitara klasyczna.

Było sporo koncertów, które publiczność szczególnie lubi – organy plus inny instrument: trąbka, flugenhorn, saksofon, flet, klarnet, oczywiście skrzypce, wiolonczela, akordeon lub śpiew; sopran, mezzosopran, baryton, tenor, kontratenor. I tu przypominają się gwiazdy, które wystąpiły w Świnoujskich Wieczorach Organowych: Wiesław Ochman, Konstanty Andrzej Kulka, Barbara Abramowicz, Anna Maria Jopek, Łukasz Długosz oraz wielu wybitnych organistów wirtuozów.

Jest kilka utworów, które do dziś tkwią w pamięci, m.in. „Medytacja” Masseneta, w wykonaniu Marii Peruckiej – skrzypce z organowym akompaniamentem Romana Peruckiego. Improwizacja na temat „Legendy Bałtyku” F. Nowowiejskiego, którą wykonał mistrz improwizacji T. A. Nowak. Innym razem też w jego wykonaniu „Ricecare” J. S.

Bacha i w XX festiwalowym koncercie fantastycznie zagrany „Walse mignonne” S. Karg-Elerrta – miało się wrażenie, że tego walca gra orkiestra rozrywkowa. Zapewne nie tylko mnie głęboko zapadła w pamięć „Wiosna” z koncertu A. Vivaldiego „Cztery Pory Roku”, w transkrypcji i wykonaniu A. Chorosińskiego – szczęśliwie nagrana na płycie na 10-lecie festiwalu – a dwa lata później „Jesień” z tegoż koncertu, także w transkrypcji profesora oraz piękny, melodyjny koncert „fletowy” – choć to utwór organowy J. Rincka.

Czy jazz można grać w kościele i na organach? Można i zapada w pamięć. Taki koncert zagrał Ulf Lauenroth z Niemiec. Zupełnie inny koncert zagrał argentyński organista German Torre i oprócz klasyki organowej oczywiście były tanga, nie tylko Piazzolli.

Nie zabrakło naszych świnoujskich świetnych muzyków. Wystąpiła muzykująca rodzina Kosętków, był rodzinny koncert państwa Naklickich, chóru Logos i Krzysztofa Naklickiego. Śpiewała Marina Nikoriuk, której akompaniowała mama Irena.

Były koncerty promujące młodych, wybitnie zdolnych organistów – laureatów konkursów. Pamiętam pełen młodzieńczego polotu koncert 18-letniego wtedy Karola Mossakowskiego, dziś zapewne kończy studia w paryskim Konserwatorium. Ciekawe jak teraz gra. Oczywiście na długo zostanie w pamięci pełen wzruszeń finałowy koncert XX Festiwalu – gra prof. Chorosińskiego i „Va pensiero” – pieśń niewolników z „Nabucco” w wykonaniu Servi Domini Cantores.

Kiedy proboszcz parafii ks. Kazimierz Sasadeusz przeszedł na emeryturę, jego następca ks. Bogusław Gurgul z dużym zaangażowaniem kontynuuje festiwalową tradycję, za co organizator tych festiwalowych koncertów – Towarzystwo Przyjaciół Świnoujścia – bardzo dziękuje.

Tagi:
festiwal muzyka

Reklama

W stolicy polskiej kolędy

2019-01-23 11:27

Agnieszka Raczyńska
Niedziela Ogólnopolska 4/2019, str. 52

„Jakże piękne i wzruszające są kolędy, które tradycja wszystkich narodów oplotła wokół Bożego Narodzenia. Ileż w nich głębokich myśli, a nade wszystko jak wiele czułej radości skierowanej do Bożego Dzieciątka, które w świętą noc przyszło na świat” – zachwycił się Jan Paweł II. Znakomitymi ambasadorami słów Ojca Świętego są uczestnicy Międzynarodowego Festiwalu Kolęd i Pastorałek im. ks. Kazimierza Szwarlika w Będzinie

Agnieszka Raczyńska/Niedziela

W niedzielę 13 stycznia br. uroczysty koncert galowy rozpoczęły piękne tony Orkiestry Kameralnej Wojewódzkiej Policji w Katowicach, a także śpiew zdobywców Grand Prix ubiegłorocznej edycji festiwalu. Jubileuszowy koncert zgromadził kilka tysięcy wielbicieli i przyjaciół festiwalu, którzy uczestniczyli w nim na miejscu – w sanktuarium Polskiej Golgoty Wschodu w Będzinie-Syberce oraz za pośrednictwem internetowej transmisji na żywo.

Srebrny Festiwal

Srebrną edycję festiwalu honorowym patronatem objął Prezydent RP Andrzej Duda. Reżyserii koncertu galowego już po raz siódmy podjął się Dariusz Wiktorowicz, który zaprezentował najciekawszych wykonawców, a także uczcił jubileusz 25-lecia festiwalu przez powrót do historii – historii wierszem czytanej przez lektora Cezarego Pazurę, popartej archiwalnymi filmami i fotografiami. Podróż w czasie, raz humorystyczna, a raz nostalgiczna, dostarczyła publiczności wielu wzruszeń. Tegoroczna gala była niezwykłą ucztą dla ducha, która na długo zostanie w sercach i pamięci uczestników. W festiwalu tradycyjnie udział wzięli soliści, duety, zespoły wokalne i wokalno-instrumentalne, chóry działające w szkołach, domach kultury, parafiach, stowarzyszeniach, organizacjach polonijnych, a także osoby niezrzeszone. Oceniało ich jury w składzie: prof. dr hab. Benedykt Odya (przewodniczący, Uniwersytet Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy), prof. dr hab. Teresa Krasowska (Akademia Muzyczna im. I. J. Paderewskiego w Poznaniu i adiunkt Instytutu Muzyki Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie) oraz ks. dr hab. Paweł Sobierajski (Akademia Muzyczna im. Karola Szymanowskiego w Katowicach). Grand Prix 25. MFKiP wyśpiewał Chór Zespołu Szkół Ogólnokształcących im. Jana Pawła II Sióstr Prezentek w Rzeszowie. Nagrodę w wysokości 10 tys. zł ufundował prezydent miasta Będzina Łukasz Komoniewski.

Kolędowy Będzin

– Wykonawcy, którzy przyjechali do Będzina na finał festiwalu, stanowią niespełna 10 proc. wszystkich, którzy zgłosili się do grudniowych eliminacji, prowadzonych w 38 ośrodkach w Polsce, na Ukrainie i Białorusi. W tegorocznej edycji wystartowało aż 1625 jednostek wykonawczych. Od 10 do 12 stycznia jury finału konkursu, złożone z wybitnych ekspertów branży muzycznej, przesłuchało prawie 130 solistów, chórów i zespołów, którzy wykonali ponad 300 kolęd. Łącznie komisja postanowiła nagrodzić ponad 50 wykonawców – poinformował rzecznik festiwalu Jarosław Ciszek.

Zasłużony Kulturze!

Inicjatorem i dyrektorem międzynarodowego kolędowego przedsięwzięcia jest ks. Piotr Pilśniak, który ćwierć wieku temu jako wikariusz parafii pw. Świętej Trójcy w Będzinie wraz z grupą młodzieży zapragnął z okazji świąt Bożego Narodzenia zorganizować koncert kolęd. Od początku zamysł był taki, aby nadać mu charakter konkursowy. Młodzi ludzie pod przewodnictwem ks. Piotra szybko zaczęli działać, stworzyli regulamin i pierwsza edycja festiwalu stała się faktem. Będziński festiwal miał się ograniczać do terenu Zagłębia Dąbrowskiego i okolic. Nikt nie przypuszczał, że tak bardzo się rozrośnie, że znany będzie nie tylko w naszym kraju, ale też poza jego granicami, że tysiące wykonawców zaczną do Będzina przyciągać kolędy, a miasto zostanie okrzyknięte stolicą polskiej kolędy. 25. jubileuszowa edycja MFKiP w Będzinie była dobrą okazją do uhonorowania pomysłodawcy i dyrektora festiwalu – ks. Piotra Pilśniaka Medalem Zasłużony Kulturze – „Gloria Artis”, nadanym przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego na wniosek Stowarzyszenia „Wspólnota Polska”. – Każda festiwalowa edycja to ogrom pracy, ale i ogromny zastrzyk pozytywnej energii, a przede wszystkim wiary, że to, co robimy, ma sens! Festiwal od początku miał na celu przedłużenie radości tych najpiękniejszych polskich świąt i przez ćwierć wieku spełnia to niezwykłe zadanie – podkreślił ks. Pilśniak.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Katoliccy nauczyciele za postulatami, ale przeciwko formie protestu

2019-03-18 10:43

eb / Tarnów (KAI)

W związku z planowanym strajkiem nauczycieli, Zarząd Główny Katolickiego Stowarzyszenia Wychowawców solidaryzuje się z postulatami płacowymi nauczycieli, ale wyraża sprzeciw wobec planowej formy protestu. Takie stanowisko przyjęto podczas posiedzenia w Tarnowie.

Bożena Sztajner/Niedziela

"Odziedziczony po poprzednim systemie, wówczas uzasadniony ideologicznie, jednak potwierdzony przez wieloletnie zaniedbania kolejnych rządów niski status materialny nauczycieli doprowadził do stanu, w którym doświadczeni nauczyciele utwierdzani są w przekonaniu o niedocenianiu ich roli społecznej, a kandydaci do podjęcia zawodu nauczyciela nie mają ku temu motywacji finansowej" - podkreśla Antoni Buchała, wiceprezes zarządu głównego Katolickiego Stowarzyszenia Wychowawców.

Równocześnie Zarząd Główny KSW wyraża sprzeciw wobec planowanych form protestu.

"Porzucenie obowiązków edukacyjnych i wychowawczych z powodu niskiego uposażenia materialnego i narażanie uczniów na niezawiniony przez nich dyskomfort w okresie zdawania egzaminów, a nawet zagrożenie brakiem przeprowadzenia egzaminów, nie licuje z rangą zawodu nauczycielskiego. Taka forma protestu powinna być traktowana jako ostateczność w sytuacji zagrożenia fundamentalnych warunków realizacji misji społecznej pedagogów np. dyktat ideologiczny, cenzura, utrata suwerenności zawodowej lub politycznej, zagrożenie wolności sumienia" - dodaje.

Zdaniem Zarządu KSW, termin „strajk szkolny” ma w polskiej tradycji historycznej jednoznaczną konotację. "Odnosi się do protestu uczniów przeciwko systemowi szkolnemu w obliczu zagrożenia fundamentalnych wartości, jak wolność religijna, a co za tym idzie, wolność sumienia i wyznania. Używanie go na określenie demonstracji mającej na celu podwyżkę wynagrodzenia nie może być traktowane inaczej, jak tylko terminologiczne nadużycie mające cechy manipulacji" - czytamy w stanowisku KSW w związku z planowany strajkiem przez organizacje związkowe. Ma on się rozpocząć 8 kwietnia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Peregrynacja obrazu św. Józefa w Żaganiu-Moczyniu

2019-03-18 23:32

Kamil Krasowski

Obraz św. Józefa z sanktuarium w Kaliszu zakończył peregrynację w parafii św. Józefa w Żaganiu-Moczyniu i dzisiejszego wieczoru nawiedził Żary.

Maria Romer
Spotkanie dzieci z SP nr 3 im. św. Jana Pawła II ze św. Józefem
Zobacz zdjęcia: Peregrynacja obrazu św. Józefa w Żaganiu-Moczyniu
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem