Reklama

Motocyklami od Pustkowa po Giewont

2018-09-04 13:45

Ks. Robert Gołębiowski
Edycja szczecińsko-kamieńska 36/2018, str. II

ks. Robert Gołębiowski
Uczestnicy Pielgrzymki Motocyklowej przed kościołem Mariackim w Chojnie

Jesteśmy przyzwyczajeni do tradycyjnych form pielgrzymowania do różnych istotnych miejsc związanych z chrześcijaństwem. Niewątpliwie do jednej z frapujących form należy pielgrzymowanie motocyklowe. Już po raz dziesiąty, od 13 do 17 sierpnia odbyła się Pielgrzymka Motocyklowa od Krzyża do Krzyża 2018.

Jak zrodziła się idea organizacji tej bardzo nietypowej pielgrzymki? Ks. kan. Jan Zalewski, pasjonat jazdy na motocyklach, przypomina początki: – Pomysł na taką formę pielgrzymowania zrodził się w 2009 r., kiedy to abp Andrzej Dzięga zapytał, będąc w Pustkowie i widząc zgromadzonych tam motocyklistów, a szczególnie ks. prof. Wiesława Dyka, czy jest szansa, aby połączyć Krzyż na Giewoncie z jego repliką w Pustkowie k. Rewala. W ten sposób rozpoczęto to wędrowanie, które z roku na rok nabierało większego rozmachu i sprawniejszej logistyki, proponując za każdym razem coraz bogatszy program duchowych przeżyć. Podczas jubileuszowej, 10. pielgrzymki, na trasie pierwszego dnia pojawiła się właśnie Chojna, z naszym dumnie górującym odbudowywanym kościołem Mariackim – podkreślił ks. kan. J. Zalewski.

Reklama

W samo południe, po Mszy św. odprawionej rano w Pustkowie przez ks. kan. Wiesława Dyka, inaugurującej motorowe wędrowanie, poszczególne grupy zajechały do chojeńskiej świątyni, gdzie miałem okazję usłyszeć wiele ważnych, twórczych słów o przeżywaniu pielgrzymki na polskich drogach. Jako pierwszy dotarł jeden z głównych organizatorów, ks. Bartosz Adamiak. – W tym roku nasza grupa liczy 79 osób – mówi ks. Bartosz. – Wśród pielgrzymów jest 9 księży (z naszej archidiecezji dwóch, z zielonogórsko-gorzowskiej trzech, ze świdnickiej dwóch oraz dwóch z Warszawy), a także kleryk z Warszawy. Kapłani skupieni są w Klubie Motocyklowym Blue Knights VI. Miłym akcentem jest obecność trzech osób z Niemiec, w tym jednego ewangelika. Co roku staramy się jechać inną trasą. W ubiegłym roku jechaliśmy trasą „ściany wschodniej” i odwiedziliśmy Gdańsk, Białystok, Sandomierz i oczywiście Zakopane. W tym roku jedziemy wzdłuż granicy zachodniej, najpierw odwiedzając Kamień Pomorski, teraz Chojnę, następnie sanktuarium w Siekierkach, by dotrzeć do sanktuarium w Rokitnie. W drugim dniu trasa wiedzie na Dolny Śląsk poprzez Jawor (kościół Pokoju), Krzeszów (Opactwo Cystersów), Wambierzyce z bazyliką do Międzygórza – do Matki Bożej Śnieżnej. Trzeci dzień natomiast to krótka wizyta w Czechach, w Opawie i Ostrawie, a następnie Cieszyn, Żywiec, by dojechać do Zakopanego. Nazajutrz wyruszamy zawsze rano na Giewont, by modlić się u stóp Krzyża. Ukoronowaniem pielgrzymki – kontynuuje ks. Bartosz Adamiak – jest również w drodze powrotnej nawiedzenie Sanktuarium Jasnogórskiego, by złożyć dziękczynienie za owoce tych dni. Na nasz duchowy program składają się przede wszystkim codzienne Eucharystie, wieczorne Apele Jasnogórskie, a w ramach postojów „Anioł Pański”, Koronka do Bożego Miłosierdzia czy cząstka Różańca św. Grupa jest podzielona na kilka podgrup; dominującą rolę odgrywa kapłan. Dwa lata temu w refleksji dominował temat rocznicy Chrztu Polski, przed rokiem objawień Maryi w Fatimie, a obecnie skupiamy się na wdzięczności za 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości – mówi ks. B. Adamiak.

Grupa blisko 80 motocyklistów wzbudza na trasie powszechne zainteresowanie. Po modlitwie wewnątrz kościoła Mariackiego i opowiedzeniu historii tej świątyni przez ks. kan. Jana Zalewskiego poprosiłem uczestników o podzielenie się świadectwem swego pielgrzymowania. – Ważnym akcentem dla nas jest ewangelizowanie – mówi Jagoda Wiśniewska z Łodzi – co naprawdę może dokonywać się podczas jazdy motorem. Traktujemy naszą jazdę w kategoriach ukazania naszej wiary innym ludziom. Wieziemy w swoich sercach wiele osobistych intencji, które wypowiemy u Matki Bożej Fatimskiej na Krzeptówkach w Zakopanem, a potem w Częstochowie, i złożymy pod Krzyżem na Giewoncie. Razem z mężem Jarkiem pragniemy podziękować za wnuczkę, która w tym roku przyszła na świat i prosić, by była wychowana na chwałę Bożą – podkreśla Jagoda Wiśniewska. Siódmy raz w pielgrzymce brał udział Marian Misiurek z Kamienia Pomorskiego, którego korzenie wywodzą się z Kazimierza Dolnego. – Intencji jest naprawdę dużo i co ważne nie dotyczą tylko spraw rodzinnych, ale wiem, że jedna osoba mocno modli się o pokój na świecie. Motor i pokonywanie dużych odległości sprawia, że mam czas na swoje myśli. Próbuję wtedy przemyśleć swoje życie, podjąć pewne postanowienia, a także modlić się samemu, oczywiście ciągle dbając o bezpieczeństwo na drodze. Naszym zachowaniem pragniemy pokazać, jak ważna jest wiara, a także nieco zmienić nastawienie społeczne do motocyklistów – mówi Marian Misiurek.

Tagi:
motocykliści

Reklama

Motocyklowa husaria uczciła niepodległość

2018-11-28 11:04

Agnieszka Raczyńska
Edycja sosnowiecka 48/2018, str. VI

100. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości uczcili członkowie Katolickiego Klubu Motocyklowego Chapter Jaworzno, który – na czele z motocyklistą w sutannie, proboszczem parafii św. Brata Alberta w Jaworznie-Pieczyskach, ks. Mariuszem Lizończykiem – wraz z jaworznickim Muzeum Techniki Wojskowej podjął się trudu zorganizowania I Ogólnopolskiego Patriotycznego Zlotu Motocyklowego

Archiwum organizatorów zlotu
Proboszcz parafii w Jaworznie ks. Mariusz Lizończyk wraz z motocyklistami uczestniczył w I Patriotycznym Zlocie

Od samego rana 11 listopada motocykliści z różnych stron Polski gromadzili się przed parafialną jaworznicką świątynią. Liczba uczestników przerosła najśmielsze oczekiwania organizatorów. W zlocie wzięło udział aż 450 motocykli. Uroczystą Eucharystię pod przewodnictwem i z homilią ks. Mariusza Lizończyka poprzedził nietypowy gong – salwa armatnia, podczas której oddano 100 wystrzałów na 100-lecie odzyskania niepodległości oraz huk odpalonych motocykli. Punktualnie o godz. 11.11 rozpoczęła się Eucharystia w intencji Ojczyzny. Przy ołtarzu Pańskim zgromadzili się kapłani – ks. Andrzej Krupa, wikariusz parafii św. Jana Kantego w Jaworznie-Niedzieliskach, kapelan motocyklistów naszej diecezji oraz ks. Michał Jamruś z parafii Najświętszej Maryi Panny Nieustającej Pomocy w Jaworznie-Osiedlu Stałym.

W patriotycznej kawalkadzie

W samo południe na wieży kościelnej odezwały się dzwony a chór motocyklistów odśpiewał Mazurka Dąbrowskiego. Potem wszyscy udali się do tzw. ogrzewalni św. Brata Alberta, gdzie był czas na posmakowanie dań, które serwowała kuchnia polowa oraz na patriotyczne rozmowy motocyklistów. Następnie motocykliści na swoich maszynach przybranych stosownie do okoliczności w biało-czerwone flagi wyjechali w pięknej paradzie na ulice Jaworzna. Trasa przejazdu wynosiła 50 km, którą kawalkada motocyklowej husarii pokonała w 1,5 godziny. Tuż przed godz. 15.00 uczestnicy zlotu dotarli na jaworznicki rynek. Gdy ustał huk ryczących pojazdów – chopperów, ścigaczy i innych dwukołowców – przed tutejszą kolegiatą wybrzmiała Koronka do Bożego Miłosierdzia.

Motocyklowa solidarność

– Na I Ogólnopolski Patriotyczny Zlot Motocyklowy przybyli motocykliści z całego kraju. Szczerze mówiąc, nie spodziewałem się tak ogromnego odzewu. Osobiście rozmawiałem z motocyklistą z Przemyśla, który przyjechał wraz z córką do Jaworzna i który powiedział, że marzył o takiej imprezie, aby w taki wyjątkowy sposób uczcić odzyskanie przez Polskę niepodległości. Byli ludzie z Warszawy, Łodzi, Dolnego Śląska i wielu innych zakątków Polski. Motocykliści nie zawiedli i tym razem, bo tacy jesteśmy – solidarni i zawsze w jedności – mówi ks. Mariusz Lizończyk, który na motocyklu jeździ już od ponad 30 lat.

W ramionach św. Brata Alberta

To właśnie w parafii, której jest duszpasterzem schronienie znaleźli członkowie Katolickiego Klubu Motocyklowego Chapter Jaworzno, który jest częścią Klubu Motocyklowego Souls Hunters Żory. Dzięki życzliwości proboszcza, członka jaworznickiego klubu, w parafii odbywają się cykliczne spotkania klubowiczów. – Jesteśmy tutaj w każdy 3. piątek miesiąca. Centrum naszych klubowych spotkań stanowi Eucharystia i rozważanie słowa Bożego. Potem jest czas na omówienie bieżących spraw. Te spotkania są dla nas niezwykle istotne, modlimy się wówczas w intencji naszych rodzin, w intencji tragicznie zmarłych kolegów, prosimy o szczęśliwe powroty. Czujemy się otoczeni opieką patrona parafii św. Brata Alberta. Do naszego klubu należy 13 motocyklistów, w tym 3 kapłanów – ks. Michał Jamruś, ks. Andrzej Krupa i ks. Mariusz Lizończyk – zaznacza Jan Dziobak, członek klubu z Jaworzna.

***

Dla wielu motocyklistów patriotyczny zlot w Jaworznie był tym, który zamknął motocyklowy sezon A.D. 2018. Na kolejne motocyklowe wyjazdy, które rozpoczną się znowu wiosną, wszystkim właścicielom dwukołowców życzymy Szczęść Boże! Ile wyjazdów, tyle samo powrotów, a w zbiorniku paliwa zawsze po sam korek!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Pułapka klerykalizmu

2019-03-06 10:18

Bp Andrzej Przybylski
Niedziela Ogólnopolska 10/2019, str. 30

Bożena Sztajner/Niedziela

Faryzeusze byli specjalistami od zastawiania pułapek. Pod pozorami dobra i obrony prawa knuli intrygi, a tak naprawdę chodziło im o utrzymanie władzy. Tak jak w życiu świeckim, również w życiu duchowym władza to bardzo lepka rzecz i trzeba się pilnować, żeby nawet do duchowej i duszpasterskiej władzy nie dać się przykleić. Taka pułapka kapłańskiej dominacji nazywa się klerykalizmem. Słowniki określają go jako chęć dominacji duchowieństwa nad życiem społecznym, politycznym, kulturowym. Na szczęście my, księża, nie zasiadamy w rządzie ani w parlamencie, nie startujemy w wyborach na prezydentów i wójtów, nie zasiadamy w radach nadzorczych wielkich korporacji.

Klerykalizm o wiele bardziej szkodzi duszpasterstwu. Jest on rzeczywiście pułapką, bo nikt z nas nie ma wątpliwości co do znaczenia i roli księży w parafiach i wspólnotach, nikt z nas nie podważa wartości święceń kapłańskich, które są przecież dziełem samego Pana Boga, nikt też pewnie nie zamierza kontestować hierarchicznej struktury Kościoła.

A jednak zdarzają się duszpasterze, którym zaczęło się wydawać, że oni wiedzą wszystko najlepiej, że nie muszą nikogo słuchać ani pytać o radę, że to oni są jedynymi prorokami, dowódcami, sędziami w swoich wspólnotach. Ubierają to wszystko w szaty posłuszeństwa i stawiają wysokie wymagania innym, od siebie wymagając niewiele, wzywają do służby, podczas gdy sami przywłaszczają sobie możliwie najwięcej przywilejów.

Dla duszpasterstwa najgorsze jest to, że klerykalizm zamyka księdza na drugich (no, może z wyjątkiem tych, którzy go bezkrytycznie chwalą!), nie dopuszcza innych do prawdziwej i twórczej współpracy, do inicjowania nowych zadań i projektów. Każdy z nas potrafi sobie wyobrazić, co zaczyna się dziać z parafią czy wspólnotą dotkniętą chorobą klerykalizmu ich duszpasterzy... Mimo dobrych początków duszpasterze zaczynają być pasterzami bez dusz, zamknięci na swoich spokojnych plebaniach i szukający winy we wszystkim poza swoim klerykalizmem, a parafie i wspólnoty pustoszeją lub zamieniają się w milczące owczarnie.

Bp Andrzej Przybylski
Biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Chór "Con Spirito" w Krakowie-Łagiewnikach

2019-03-18 23:45

ks. Mateusz Szerwiński

Marzena Jachimowicz
Oprócz samego śpiewania w sanktuarium, modlitwy i spacerów po krakowskim rynku, chór zwiedził także kopalnię soli w Wieliczce i wykonał 3 utwory w kaplicy św. Kingi

W dniach 16-17 marca br. chór „Con Spirito” z parafii pod wezwaniem Ducha Świętego uczestniczył w wyjeździe do Krakowa, którego głównym punktem było śpiewanie na niedzielnej Eucharystii o godz. 7.00 w Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Krakowie-Łagiewnikach. Była to Msza święta transmitowana przez TVP 1.

Oprócz samego śpiewania w sanktuarium, modlitwy i spacerów po krakowskim rynku, chór zwiedził także kopalnię soli w Wieliczce i wykonał 3 utwory w kaplicy św. Kingi (na zdjęciu). Chórem od początku jego powstania - czyli od 5 lat - dyryguje pani Małgorzata Szumska. Fakt, iż działający stosunkowo krótko chór ma w swoim repertuarze już ponad 100 poważnych utworów sakralnych, świadczy o wielkiej pasji muzycznej jego członków i dobrej atmosferze, która zachęca do systematycznej pracy wokalnej. W najbliższym czasie chór „Con Spirito” będzie można usłyszeć jeszcze podczas Festiwalu Muzyki Pasyjnej (31 marca, kościół św. Jana Bosko w Lubinie), a także na zakończenie Roku Jubileuszowego w sanktuarium maryjnym w Rokitnie, 18 czerwca br. Chętnych, by śpiewać w chórze i uczestniczyć w niezapomnianych muzycznych przygodach zapraszamy na próby w każdą środę o godz. 19.00 do Auli Jasnogórskiej przy ul. Bułgarskiej 30 w Zielonej Górze.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem