Reklama

Dzielmy się wiarą jak chlebem

2018-05-16 11:24

Paula Wróblewska
Edycja szczecińsko-kamieńska 20/2018, str. I

Paula Wróblewska
Msza św. dziękczynna za małych misjonarzy

W rzeczywistości pełnej znieczulenia na ludzkie cierpienie istnieje miłość bezwarunkowa i bezinteresowna niesiona przez misjonarzy na całym świecie. Taką miłość do bliźnich niosą również mali misjonarze ze Szczecina-Dąbia, którzy obchodzą w tym roku 25. rocznicę swojego istnienia

W czwartą niedzielę kwietnia, tj. 22 kwietnia 2018 r., w przepięknym, zabytkowym, późnogotyckim kościele pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny została odprawiona Eucharystia, transmitowana przez telewizję regionalną TVP3 oddział w Szczecinie. W Niedzielę Dobrego Pasterza uroczystej liturgii przewodniczył ks. kan. dr hab. Grzegorz Wejman, profesor Uniwersytetu Szczecińskiego. Podczas Eucharystii za wyjątkową rocznicę istnienia dziękowali zarówno członkowie Papieskiego Dzieła Misyjnego Dzieci „Mali Franciszkanie”, jak i zaproszeni goście.

Pełna treść tego i pozostałych artykułów z NIEDZIELI 20/2018 w wersji drukowanej tygodnika lub w e-wydaniu.

Tagi:
mali misjonarze

Mali misjonarze

2017-06-22 09:44

(buk)
Edycja lubelska 26/2017, str. 5

W gościnnych progach klasztoru Księży Sercanów w podlubelskim Pliszczynie zgromadziło się 300 małych misjonarzy

Paweł Wysoki
Uczestnicy kongresu przygotowali piękne stroje misyjne

Pod hasłem: „Idźcie i głoście z Maryją” 10 czerwca odbył się Kongres Misyjny Dzieci Archidiecezji Lubelskiej. 4. już spotkanie tych, którzy od najmłodszych lat ofiarnie niosą pomoc misjom, zorganizował ks. Wojciech Rebeta, dyrektor Papieskich Dzieł Misyjnych w naszej diecezji. W radosnym święcie uczestniczyły dzieci ze szkolnych i parafialnych ognisk misyjnych, m.in. z: Chełma, Kaniego, Kazimierza Dolnego, Końskowoli, Lublina, Łęcznej, Pałecznicy, Woli Sernickiej i Wandalina. W programie spotkania znalazły się m.in. Msza św. pod przewodnictwem ks. Macieja Będzińskiego z Papieskiego Dzieła Rozkrzewiania Wiary oraz prezentacja pracy misjonarzy z różnych kontynentów. O codziennym życiu opowiadali kapłani, siostry zakonne i świeccy misjonarze: o. Emmanuel Noufe z Burkina Faso, Zofia Sokołowska z Peru, s. Angela Marici z Indonezji, o. Stanisław Wargacki z Papui-Nowej Gwinei oraz ks. Sławomir Laskowski z Białorusi. Niemało emocji wywołał konkurs na „misyjny budzik”, w którym dzieci wykazały się niezwykłą pomysłowością. Jak podkreślała Anna Sobiech, sekretarz krajowy Papieskiego Dzieła Misyjnego Dzieci, animatorzy misyjni z naszej diecezji wyprzedzili czas, bowiem dopiero kolejny rok pracy jest zaplanowany pod hasłem: „Czas misji”. – Na mapie niesienia przez dzieci pomocy misjom Lublin i cała diecezja od dawna wyróżniają się przez aktywnie działające ogniska. To nie tylko jednorazowe zrywy np. z okazji kongresu, ale systematyczna praca – mówiła pani Anna, wymieniając m.in. zaangażowanie kolędników misyjnych czy dzień misyjny dzieci pierwszokomunijnych, organizowany w tzw. białym tygodniu. – Pomoc niesiona przez dzieci jest bardzo konkretna. Oprócz gromadzenia funduszy na liczne projekty jest to przede wszystkim budzenie świadomości misyjnej przez modlitwę i wyrzeczenia. Ponadto ogniska misyjne są kolebką powołań, także misyjnych – podkreślała Sobiech. Potwierdzeniem tych słów były świadectwa małych misjonarzy i ich opiekunów. Katarzyna Piasecka, katechetka z parafii pw. Matki Bożej Fatimskiej w Lublinie, już od kilkunastu lat prowadzi grupę różańcowo-misyjną. – Co roku w pracę ogniska jest zaangażowanych ponad 30 uczniów, ale problematyka misyjna jest podejmowana też na lekcjach religii, przez co dociera do szerokiego grona odbiorców. Naszą tradycją jest kolędowanie misyjne po szkole, a także codzienne odmawianie dziesiątka Różańca w intencji misjonarzy – opowiada katechetka. – Niegdyś sama spotkałam serdecznych misjonarzy i z tej znajomości zrodziła się idea niesienia im stałej pomocy duchowej i materialnej – dodaje. Podsumowując spotkanie, Anna Sobiech nawiązała do pytania zadanego św. Piotrowi przez Pana Jezusa: „Czy miłujesz mnie bardziej niż ci?”. – Ogromne zaangażowanie dzieci w sprawy misji jest najlepszą odpowiedzią na to pytanie – podkreślała.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wywiad z Papieżem z okazji peregrynacji ciała św. Jana XXIII

2018-05-24 14:04

vaticannews.va / Watykan (KAI)

Dziś rozpoczyna się peregrynacja ciała św. Jana XXIII do Bergamo, ziemi jego narodzenia. W udzielonym z tej okazji wywiadzie dla „Echa Bergamo” Franciszek wskazał, iż Dobry Papież nie znał słowa „nieprzyjaciel”, szukał zawsze tego, co łączy, świadomy, że Kościół jest powołany do służenia każdemu człowiekowi bez wyjątku.

Archiwum Jasnej Góry

Pragnę, aby ta peregrynacja nie była tylko okazją do zobaczenia jego ciała w szklanej trumnie, ale aby wszyscy poczuli, że on patrzy na nich i uświadomili sobie, że zaprasza ich do zobaczenia tego, co naprawdę jest ważne. Trzeba tak jak on patrzeć na krzyż, który miał nad swoim łóżkiem, z którym rozmawiał i słuchał go, na który patrzył i czuł, że on patrzy na niego – stwierdził Papież. Podkreślił, że chrześcijańsktwo to spotkanie z żywym Jezusem, który daje się rozpoznać w braciach i siostrach obecnych obok nas.

Zapytany o zaagażowanie Kościoła w budowanie pokoju, o co tak bardzo zabiegał Jan XXIII, Papież odpowiedział, że rolą Kościoła nie jest zmiana rządów, ale wchodzenie z logiką Ewanglii w myślenie i działania rządzących. Pokój bowiem jest powiązany z integralnym rozwojem człowieka i narodów, a nie z brakiem wojen. Nie będzie bowiem żadnej harmonii, prawdziwego porządku, jeśli nie będzie się budowało społeczeństwa sprawiedliwszego, bardziej solidarnego, a to wymaga przezwyciężenia egoizmów, indywidualizmu, interesu grupowego.

Franciszek odniósł się także do sytuacji ludzi młodych i zwrócił szczególną uwagę na bezrobocie, którego doświadczają. Nazwał je grzechem społecznym, za który odpowiada społeczeństwo i wezwał do jeszcze większego zaangażowania w szukanie rozwiązań tego kryzysu. Podkreślił także potrzebę wsłuchiwania się w historię każdego młodego, gdyż Kościół pragnie, aby ze swoim entuzjazmem zbliżyli się do Ewangelii.

W wywiadzie udzielonym „Echu Bergamo” Papież mówił także o kondycji współczesnego chrześcijaństwa, zaznaczając, że identyfikowanie go tylko z Zachodem nie ma już sensu. „Tak zwana kultura postmodernistyczna, ostatni, albo prawie ostatni etap drogi świata zachodniego, przypomina trochę podróż, którą zakończyła się rozbiciem statku i rozbitkowie szukają sposobu, jak zbudować tratwę”. Natomiast chrześcijaństwo ma w sobie siłę odnowy, kiedy bowiem przeżywało trudne okresy, wtedy dało się słyszeć głosy profetyczne świadków zafascynowanych prawdą, a więc i dziś też są busole wskazujące drogę rozbitkom naszych czasów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Ciało św. Jana XXIII w Bergamo i Sotto il Monte

2018-05-24 17:18

pb (KAI/ilgiorno.it/ecodibergamo.it) / Bergamo

Od dziś do 10 czerwca urna (oszklona trumna) z ciałem św. Jana XXIII wystawiona będzie w jego rodzinnej diecezji Bergamo i w Sotto il Monte, gdzie przyszedł na świat. Na co dzień ciało papieża spoczywa w bazylice św. Piotra w Rzymie.

Krzysztof Nikiforow

Eskortowana przez policję i żandarmerię watykańską furgonetka wioząca urnę wyjechała rano z Watykanu, by późnym popołudniem dotrzeć do Bergamo. Towarzyszył jej w drodze tamtejszy biskup Francesco Beschi.

Powitanie relikwii Jana XXIII odbyło się na głównym placu Vittorio Veneto z udziałem władz miasta. Od 1966 r. stoi w nim pomnik papieża, znajdujący się przy wejściu do seminarium duchownego. Wieczorem urna zostanie umieszczona w katedrze.

Poprzednio w 1960 r. urna z ciałem innego papieża, św. Piusa X, została wystawiona w Wenecji, której był patriarchą przed wstąpieniem na tron św. Piotra. Stało się tak na życzenie Jana XXIII.

Bratanek Jana XXIII, Beltramino Roncalli, powiedział dziennikowi „Il Giorno”, że obecność ciała papieża w Bergamo i Sotto il Monte jest wielkim świętem także dla całej rodziny Roncallich, która przypomni sobie chwile spędzane razem z nim w rodzinnych stronach.

Mieszkający wciąż w Sotto il Monte 79-letni Beltramino Roncalli, syn najmłodszego brata papieża, Giuseppe, poinformował, że do w tych dniach tej niewielkiej miejscowości przybędzie co najmniej 100 tys. ludzi, którzy chcą uczcić św. Jana XXIII.

Bratanek papieża wspomina, że gdy po raz pierwszy zobaczył go w papieskich, białych szatach w Watykanie, wraz z rodziną uklęknął przed nim, Jan XXIII w dialekcie z okolic Bergamo powiedział: „Co wy robicie? Wciąż jestem waszym bratem i wujkiem”. Poprosił swych krewnych, by się nie wywyższali, bo wielki honor, który ich spotkał jest też „wielkim brzemieniem”. Gdy Jan XXIII obchodził 80. urodziny, czasopismo „Epoca” postanowiło zgromadzić całą rodzinę Roncallich. - Było nas 104, począwszy od braci papieża aż po najmłodszych - podkreślił Beltramino.

Noszenie nazwiska Roncalli oznacza - według niego - „większą odpowiedzialność” i „obowiązek odważnego życia po chrześcijańsku”, starając się dawać dobry przykład oraz „kierować się jego nauczaniem”, które było nauczaniem jego rodziców. - Papież Jan niejeden raz nam powtarzał, że jako biskup pisywał do rodziców, opowiadał o wszystkim, co zobaczył, ale najważniejszych rzeczy nauczył się od ich - podkreślił bratanek Jana XXIII.

Według niego „dzisiejszym papieżem Janem jest papież Franciszek”. - Papież Jan był kimś, kto zawsze mówił to, co myśli. To samo robi papież Franciszek. Żywią tę samą miłość do ludzi - stwierdził Beltramino Roncalli.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem