Reklama

Historia Wspólnoty Miłości Ukrzyżowanej (1)

2018-03-14 11:07

Z Mariuszem Mazurem rozmawia ks. Robert Gołębiowski
Edycja szczecińsko-kamieńska 11/2018, str. I

Archiwum Wspólnoty
Wspólnota Miłości Ukrzyżowanej

Każdy z nas wezwany jest budowania własnej świętości i doskonalenia swojego życia. Jedną z wielu form tej wewnętrznej pracy nad sobą jest sfera modlitewna, a służą jej pogłębianiu różnorodne wspólnoty. Grupą działającą w naszej archidiecezji już od wielu lat jest Wspólnota Miłości Ukrzyżowanej, którą pragniemy zaprezentować Czytelnikom w rozmowie z jednym z liderów Mariuszem Mazurem

Ks. Robert Gołębiowski: – Jakie były początki Wspólnoty?

Mariusz Mazur: – Wspólnota Miłości Ukrzyżowanej powstała 19 grudnia 1993 r. po kilkunastu latach trwania na modlitwie braci i sióstr. Gromadzi dorosłe osoby każdego stanu, które pragną realizować swoje powołanie do świętości, obierając drogę kontemplacji w świecie. Celem Wspólnoty jest prowadzenie jej członków ku dojrzałości chrześcijańskiej, która ma przejawiać się przede wszystkim w miłości w wymiarze krzyża, posłuszeństwie Kościołowi, w przyjmowaniu osobistej historii, w wolności od dóbr materialnych. Wspólnota realizuje swój cel poprzez regułę życia duchowego wspólną dla wszystkich członków, celebrowanie liturgii, dzielenie Słowem Bożym, doświadczanie życia wspólnotowego. Pogłębione życie duchowe członków Wspólnoty owocuje również pragnieniem głoszenia Dobrej Nowiny.

– W Waszej posłudze ogromny akcent kładziecie na duchowość…

– 19 grudnia 1993 r. podczas uroczystej Mszy św. powierzona została Chrystusowi i Matce Kościoła – Maryi Wspólnota Miłości Ukrzyżowanej. Wierzymy, że rozpoznawszy kontemplację Jezusa Ukrzyżowanego i szeroko pojętą ewangelizację jako swoje dwa główne charyzmaty, nasza Wspólnota jest odpowiedzią na wezwanie Jana Pawła II do „nowej ewangelizacji, która musi być prowadzona z nową gorliwością, nowymi metodami i z zastosowaniem nowych środków wyrazu” („Veritatis Splendor”, 106). Wspólnota Miłości Ukrzyżowanej ufa, że nic tak nie może naprawdę uszczęśliwić człowieka, jak krzyż i chwała Chrystusa Zmartwychwstałego (VS 120). Dlatego jako źródło „nowej ewangelizacji” postrzegamy krzyż Chrystusa i pragniemy go kontemplować. Głęboko wierzymy, że kontemplacja Jezusa Ukrzyżowanego to główna droga, którą Kościół musi podążać każdego dnia (VS 87). Formacja Wspólnoty Miłości Ukrzyżowanej kształtuje się tak, aby umożliwić ochrzczonym braciom i siostrom ciągłe i nieustanne nawracanie, które dokonuje się etapami prowadzącymi coraz dalej poprzez czystość, posłuszeństwo i ubóstwo. Duch Święty ukazał nam Świętą Rodzinę jako ideał i typ wspólnoty. Chcemy być wspólnotą wierzącą i ewangelizującą, a przyszłość ewangelizacji w dużej mierze zależy od Kościoła domowego. Za Ojcem Świętym chcemy głosić współczesnej rodzinie Ewangelię, aby „rodzina stawała się tym, czym jest” („Familiaris Consortio”, 17). Tak jak brzemienna Dziewica Maryja i św. Józef chcemy być Wspólnotą pielgrzymującą, ubogą, rodzącą Chrystusa dla świata.

– Jakie są główne akcenty duchowości i kto jest patronem Wspólnoty?

– Struktura Wspólnoty umożliwia pedagogiczny proces wzrostu, w którym poszczególni wierni są prowadzeni cierpliwie dalej, od tego, co już przejęli z tajemnicy Chrystusa, dochodząc do coraz głębszego poznania i pełniejszego włączenia tej Tajemnicy w ich życie. Głównymi patronami Wspólnoty są: św. Teresa od Dzieciątka Jezus oraz św. Paweł od Krzyża. Wspólnota Miłości Ukrzyżowanej odkrywa swoje powołanie w Kościele jako drogę do świętości przez kontemplację Jezusa Chrystusa Ukrzyżowanego i Zmartwychwstałego, odkrywanie tajemnicy Paschy w swoim życiu i głoszenie mądrości krzyża. Gromadzi osoby każdego stanu, wieku i wykształcenia, które żyjąc w braterstwie, chcą być znakiem Miłości Ukrzyżowanej w świecie. Braterstwo czyni z nas wspólnotę. Rozumiemy przez nie wierność w życiu modlitewnym, obecność na spotkaniach i liturgiach Wspólnoty, angażowanie się w jej dzieła, pomoc duchową i materialną braciom i siostrom. Jeśli podejmujemy braterstwo, to pamiętamy o naszych braciach w codziennej modlitwie, jesteśmy solidarni z całą Wspólnotą, nie mówimy o niej źle, kochamy ją. Jeśli podejmujemy braterstwo, to modlimy się o powołania do naszej Wspólnoty, podejmujemy ewangelizację, szanujemy naszych odpowiedzialnych i w sprawach dotyczących życia Wspólnoty jesteśmy im posłuszni.

– Niewątpliwie ważnym punktem duchowego wzrastania są tzw. Dni Pustyni?

– Tak, zgadza się, raz na kwartał każdy z nas indywidualnie wyjeżdża na tzw. Dni Pustyni. Zazwyczaj rozpoczynają się one w piątek wieczór, a kończą w niedzielę rano. Jest to czas zatrzymania się, oderwania od codziennych obowiązków, spędzany w milczeniu, na modlitwie i rozważaniu Słowa Bożego. Czas ten pozwala nam w wewnętrznej wolności od spraw tego świata, z dystansu spojrzeć na to, czym aktualnie żyjemy. Dzielenia w naszej Wspólnocie to bardzo ważny element wzrostu. Obowiązują na nich następujące zasady: zawsze należy dzielić się konkretnie, a więc nie wypowiadać pobożnych życzeń czy też mądrych myśli, ale skupiać się na tym, jak nas dane słowo przenika, dotyka; staramy się otworzyć na tyle, na ile nas stać, podzielić się ze swej słabości; nie nawiązujemy do wypowiedzi innych braci, nie udzielamy żadnych rad lub pouczeń. W oktawie Wielkanocy odbywa się w naszej Wspólnocie także tzw. dzielenie – od Paschy do Paschy. Bracia i siostry opowiadają świadectwa działania Boga w ich życiu poprzez chwalebny krzyż Jego Syna. Dzięki tym dzieleniom Pascha staje się czymś konkretnym w naszym życiu. Nasze życie staje się Paschą, a Pascha staje się naszym życiem. Eucharystia stanowi centrum naszego życia.

– Centrum życia, jak zresztą we wszystkich wspólnotach, jest Eucharystia.

– Oczywiście, według Reguły Wspólnoty uczestniczymy we Mszy św. w miarę możliwości codziennie. W przypadku małżonków dodatkowa jedna Eucharystia w tygodniu. Raz w miesiącu Wspólnota w gronie przyjaciół uroczyście celebruje liturgię niedzielną. Ewangelizacja w naszej Wspólnocie to przede wszystkim składanie codziennego świadectwa przez ofiarę, podejmowanie krzyża, uczciwość i rzetelność w pracy zawodowej oraz w życiu społecznym. Nasza mała droga wiedzie poprzez codzienność, uświęcamy się nie przez wielkie akcje, ale przez wykonywanie z miłością małych czynów. Jesteśmy posłuszni rozkazowi Jezusa do głoszenia słowa. Przejawia się to w dyspozycyjności, jeśli chodzi o nasz czas, kiedy przygotowujemy sesję, nagrywamy nasze pieśni, piszemy katechezy lub jesteśmy zaproszeni do głoszenia rekolekcji przez różne grupy czy parafie.

Tagi:
wspólnota

Wspólnota św. Jadwigi w Zgorzelcu

2018-11-14 11:43

Ks. Piotr Nowosielski
Edycja legnicka 46/2018, str. VII

Tegoroczna uroczystość odpustowa w parafii św. Jadwigi w Zgorzelcu była także okazją do świętowania I rocznicy powstania w parafii Wspólnoty św. Jadwigi

Ks. Piotr Nowosielski
Członkinie Wspólnoty św. Jadwigi w Zgorzelcu

Msza św została odprawiona pod przewodnictwem ks. Bogusława Wolańskiego z Olszyny, z udziałem księży z dekanatu Zgorzelec i księży gości.

Patronka

W homilii ks. Wolański, nawiązując do przypisanych do tego dnia czytań, ukazał św. Jadwigę, jako tę, która w swoim życiu zabiegała o pokój i pełniła dzieła miłosierdzia. Zacytował też słowa z papieskiej bulli kanonizacyjnej, ukazującej św. Jadwigę, jako tę, która ofiarowując siebie Bogu budowała mur cnót, chroniący ją od zakusów złego ducha; jako matkę dbającą o życie rodzinne, co zaowocowało m.in. męstwem jej syna Henryka Pobożnego; a także jako osobę, która pełniła dzieła miłosierdzia.

Przeżywana uroczystość była także dniem I rocznicy powołania w parafii Wspólnoty św. Jadwigi, która zrzesza osoby świeckie, pragnące naśladować świętą patronkę.

– Wspólnota św. Jadwigi została powołana do życia w naszej parafii przed rokiem, kiedy obchodziliśmy 750. rocznicę kanonizacji św. Jadwigi, jako owoc przeżywanego wtedy Roku Jadwiżańskiego – mówi o tej wspólnocie ks. Jan Kułyna, proboszcz parafii. – Obecnie przynależą do tej wspólnoty cztery panie. Żeby wstąpić do niej należy przejść pewną formację, aby decyzja ta nie była pochopna. Zaprosiłem do wspólnoty panie, które chcą pogłębiać swoje życie duchowe i chcą naśladować św. Jadwigę Śląską. Warunkiem przynależenia jest chęć rozważania Słowa Bożego, cotygodniowe spotkanie z półgodzinnym rozmyślaniem i Nieszporami. Ponadto każda z tych osób podejmuje jakieś działania apostolskie, naśladując św. Jadwigę.

Decyzja

Jolanta Stolarczyk, która pełni funkcję przełożonej tej wspólnoty, stwierdza, że decyzja o przystąpienia do niej wyrosła z zainteresowania św. Jadwigą, jako patronką parafii. – Bardzo ją podziwiam, to jest wyjątkowa osoba – mówi p. Jolanta.

– Wstąpienie do wspólnoty mobilizuje mnie do intensywniejszej pracy nad sobą, walki ze swoim egoizmem, aby jak najlepiej naśladować św. Jadwigę.

Przed rokiem do wspólnoty ksiądz proboszcz przyjął 3 osoby. W ciągu roku istnienia dołączyła kolejna. – Nie liczymy na spektakularne sukcesy – dodaje p. Jolanta. – Pan Bóg patrzy inaczej, patrzy w serce. Staramy się, by nasze serca się oczyszczały. Rozważamy co tydzień Słowo Boże i staramy się nim żyć, tak jak św. Jadwiga, która też je rozważała i nim żyła. Kochała także Matkę Bożą, my także Ją kochamy.

Zaszczyt i obowiązek

Podczas uroczystości parafialnych siostry ze Wspólnoty występują w stroju, na który składa się płaszcz w kolorze brązowym na podobieństwo koloru ziemi oraz biały habit. Przez ten strój chcą być widzialnym znakiem we wspólnocie parafialnej, a jednocześnie jest to dla nich mobilizacja do intensywniejszej pracy nad sobą – Z jednej strony jest to zaszczyt, ale też i obowiązek. Jesteśmy różnymi osobami, z różnymi osobowościami. Nie mamy takiej formacji jak siostry zakonne, ale podejmujemy pracę nad sobą w swoim rytmie i według swych możliwości, bo wszystkie chcemy zbliżyć się do Pana Boga, odkrywać i żyć zgodnie z Jego wolą – podkreśla przełożona Wspólnoty.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Symbole i zwyczaje Adwentu

Małgorzata Zalewska
Edycja podlaska 49/2002

Bóg w swojej wielkiej miłości do człowieka dał swego Jednorodzonego Syna, który przyszedł na świat by dokonać dzieła odkupienia ludzi. Jednak tę łaskę każdy z nas musi osobiście przyjąć. Zadaniem Kościoła jest przygotowanie ludzi na godne przyjęcie Chrystusa. Kościół czyni to, między innymi, poprzez ustanowienie roku liturgicznego. Adwent rozpoczyna nowy rok kościelny. Jest on pełnym tęsknoty oczekiwaniem na Boże Narodzenie, na przyjście Chrystusa. Adwent to okres oczyszczenia naszych serc i pogłębienia miłości i wdzięczności względem Pana Boga i Matki Najświętszej.

Bożena Sztajner

Wieniec adwentowy

W niektórych regionach naszego kraju przyjął się zwyczaj święcenia wieńca adwentowego. Wykonywany on jest z gałązek iglastych, ze świerku lub sosny. Następnie umieszczone są w nim cztery świece, które przypominają cztery niedziele adwentowe. Świece zapalane są podczas wspólnej modlitwy, Adwentowych spotkań lub posiłków. W pierwszym tygodniu adwentu zapala się jedną świecę, w drugim dwie, w trzecim trzy, a w czwartym wszystkie cztery. Wieniec wyobraża jedność rodziny, która duchowo przygotowuje się na przeżycie świąt Bożego Narodzenia.

Świeca roratnia

Świeca jest symbolem chrześcijanina. Wosk wyobraża ciało, knot - duszę, a płomień - światło Ducha Świętego płonące w duszy człowieka.
Świeca roratnia jest dodatkową świecą, którą zapalamy podczas Rorat. Jest ona symbolem Najświętszej Maryi Panny, która niesie ludziom Chrystusa - Światłość prawdziwą. W kościołach umieszcza się ją na prezbiterium obok ołtarza lub przy ołtarzu Matki Bożej. Biała lub niebieska kokarda, którą jest przepasana roratka mówi o niepokalanym poczęciu Najświętszej Maryi Panny. Zielona gałązka przypomina proroctwo: "Wyrośnie różdżka z pnia Jessego, wypuści się odrośl z jego korzeni. I spocznie na niej Duch Pański..." (Iz 11, 1-2). Ta starotestamentalna przepowiednia mówi o Maryi, na którą zstąpił Duch Święty i ukształtował w Niej ciało Jezusa Chrystusa. Jesse był ojcem Dawida, a z tego rodu pochodziła Matka Boża.

Roraty

W Adwencie Kościół czci Maryję poprzez Mszę św. zwaną Roratami. Nazwa ta pochodzi od pierwszych słów pieśni na wejście: Rorate coeli, desuper... (Niebiosa spuśćcie rosę...). Rosa z nieba wyobraża łaskę, którą przyniósł Zbawiciel. Jak niemożliwe jest życie na ziemi bez wody, tak niemożliwe jest życie i rozwój duchowy bez łaski. Msza św. roratnia odprawiana jest przed świtem jako znak, że na świecie panowały ciemności grzechu, zanim przyszedł Chrystus - Światłość prawdziwa. Na Roraty niektórzy przychodzą ze świecami, dzieci robią specjalne lampiony, by zaświecić je podczas Mszy św. i wędrować z tym światłem do domów.
Według podania zwyczaj odprawiania Rorat wprowadziła św. Kinga, żona Bolesława Wstydliwego. Stały się one jednym z bardziej ulubionych nabożeństw Polaków. Stare kroniki mówią, że w Katedrze na Wawelu, a później w Warszawie przed rozpoczęciem Mszy św. do ołtarza podchodził król. Niósł on pięknie ozdobioną świecę i umieszczał ją na lichtarzu, który stał pośrodku ołtarza Matki Bożej. Po nim przynosili świece przedstawiciele wszystkich stanów i zapalając je mówili: "Gotów jestem na sąd Boży". W ten sposób wyrażali oni swoją gotowość i oczekiwanie na przyjście Pana.

Adwentowe zwyczaje

Z czasem Adwentu wiąże się szereg zwyczajów. W lubelskiem, na Mazowszu i Podlasiu praktykuje się po wsiach grę na ligawkach smętnych melodii przed wschodem słońca. Ten zwyczaj gry na ligawkach związany jest z Roratami. Gra przypomina ludziom koniec świata, obwieszcza rychłe przyjście Syna Bożego i głos trąby św. Michała na Sąd Pański. Zwyczaj gry na ligawkach jest dość rozpowszechniony na terenach nadbużańskim. W niektórych regionach grano na tym instrumencie przez cały Adwent, co też niektórzy nazywali "otrembywaniem Adwentu". Gdy instrument ten stawiano nad rzeką, stawem, lub przy studni, wówczas była najlepsza słyszalność.
Ponad dwudziestoletnią tradycję mają Konkursy Gry na Instrumentach Pasterskich (w tym także na ligawkach) organizowane w pierwszą niedzielę Adwentu w Muzeum Rolnictwa im. ks. Krzysztofa Kluka w Ciechanowcu. W tym roku miała miejsce już XXII edycja tego konkursu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Abp Ryś: Maryjo, jesteś szczęśliwa, bo owocujesz Bogiem

2018-12-15 09:23

xpk / Częstochowa (KAI)

- Jesteś błogosławiona, bo jesteś szczęśliwa, bo owocujesz Bogiem – mówił na Jasnej Górze abp Grzegorz Ryś. Metropolita łódzki wygłosił rozważanie podczas Apelu Jasnogórskiego.

Piotr Drzewiecki
Abp Grzegorz Ryś

Odwołując się do psalmu responsoryjnego metropolita łódzki powiedział: "Szczęśliwy człowiek, który nie idzie za radą występnych, nie wchodzi na drogę grzeszników i nie zasiada w gronie szyderców, lecz w Prawie Pańskim upodobał sobie i rozmyśla nad nim dniem i nocą. On jest jak drzewo zasadzone nad płynącą wodą, które wydaje owoc w swoim czasie. Liście jego nie więdną, a wszystko, co czyni, jest udane".

Biskup zaznaczył, że jest to psalm, który nas stawia na rozstaju dróg. "Można pójść drogą sprawiedliwych, ale można też pójść drogą grzeszników - można pójść drogą występnych. Patrzymy na ten psalm i widzimy Maryję, która miała w życiu męstwo wybrać, która miała w życiu męstwo zdecydować, która miała w sobie dość męstwa, żeby wziąć odpowiedzialność najpierw za Ciebie, kiedy zostałeś poczęty w Jej łonie. Potem miała odwagę wziąć odpowiedzialność za Kościół, który Jej powierzyłeś jako Matce na Golgocie" - powiedział abp Ryś.

Metropolita wskazywał, że Maryja jest szczęśliwa, bo nie weszła na drogę grzeszników i nie znała grzechu. "Szczęśliwa, bo jest zaprzeczeniem tych wszystkich naszych wyobrażeń, że szczęście jest w grzechu. Maryjo jesteś szczęśliwa, bo jesteś bezgrzeszna. Jesteś szczęśliwa, bo upodobałaś sobie w Prawie Pańskim, bo jesteś osobą modlitwy, bo jesteś Osobą modlitwy dniem i nocą. Jesteś szczęśliwa, bo zasadzona nad płynącą wodą, która jest Duch Święty - mówił abp Ryś. - Jesteś szczęśliwa, bo wydałaś i wydajesz ciągle owoc w swoim czasie. Błogosławiony jest Twój owoc – Jezus. Jesteś błogosławiona, bo jesteś szczęśliwa, bo owocujesz Bogiem. Jakie to jest szczęście owocować Bogiem. Twoje liście nie więdną, a wszystko co czynisz jest udane!" – wskazał metropolita łódzki.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem